Główne banki centralne stoją przed wyzwaniem w polityce pieniężnej. Konflikt USA-Iran podnosi presję inflacyjną wynikającą z cen energii
W tym tygodniu BoJ, BoC, Fed, BoE i ECB utrzymają stopy procentowe bez zmian, mimo trwającego od dziewięciu tygodni konfliktu na linii USA-Iran. Zamknięcie Cieśniny Ormuz utrzymuje wysokie ceny fizycznej ropy, co przekłada się na inflację kosztową. Banki centralne rozważają możliwe reakcje, choć szok podażowy komplikuje zastosowanie standardowych narzędzi.
Harmonogram posiedzeń głównych banków centralnych
W tym tygodniu odbywają się posiedzenia kluczowych instytucji: Banku Japonii (BoJ), Banku Kanady (BoC), Rezerwy Federalnej (Fed), Banku Anglii (BoE) oraz Europejskiego Banku Centralnego (ECB). Analitycy oczekują braku zmian stóp, co potwierdza konsensus rynkowy z serwisu ForexLive.
Decyzje te zapadają w kontekście globalnych napięć geopolitycznych. Justin Low z ForexLive podkreśla, że banki skupiają się na ocenie wpływu trwającego konfliktu, ale priorytetem pozostaje stabilność.
Spotkania te dostarczą wskazówek co do przyszłych ruchów, zwłaszcza w obliczu niepewności na rynku energii.
Wpływ konfliktu USA-Iran na ceny energii
Konflikt trwa już dziewięć tygodni, a zamknięta Cieśnina Ormuz utrzymuje wysokie poziomy cen fizycznej ropy. Ceny na wykresach giełdowych są mniej alarmujące, ale rzeczywiste transakcje i koszty dla konsumentów pozostają wysokie.
Generuje to presję inflacyjną poprzez koszty energii, która przenika do całej gospodarki. Banki centralne monitorują przenoszenie się tych kosztów na inne sektory, jak podaje analiza ForexLive.
Utrzymywanie się obecnego stanu rzeczy zwiększa ryzyko utrwalenia się wyższych cen, co komplikuje prognozy makroekonomiczne.
Dylematy polityki pieniężnej wobec szoku podażowego
Podwyżki stóp procentowych są rozważane w celu przeciwdziałania inflacji, ale Justin Low ostrzega, że polityka pieniężna jest nieskuteczna wobec szoku podażowego. Nie rozwiąże ona problemu blokady Cieśniny Ormuz ani wojny na Bliskim Wschodzie.
Działania te mogą jedynie tłumić popyt, zwiększając ryzyko stagnacji lub recesji. Konsumenci i firmy ponoszą rosnące koszty proporcjonalne do czasu trwania konfliktu.
Niewłaściwa reakcja grozi stagflacją – kombinacją wysokiej inflacji i słabego wzrostu gospodarczego.